Gdy rano się obudziłam u mego boku Zayna już nie było. Przeraziłam się,że tylko mnie wykorzystał ale na szczęście zostawił karteczkę; "Addie, musiałem już iść bo mam próbę. Zdzwonimy się później". Uspokoiłam się. Nagle przed moimi oczyma zaczęły migać białe plamki. W moich uszach zaczęło piszczeć i serce waliło mi jak młot. Chyba zemdlałam. CHYBA, bo później obudziłam się na ziemi. Podniosłam się z dużym trudem. Bolała mnie przy tym głowa i było mi strasznie nie dobrze. Zadzwoniłam do mamy - wyłączony telefon, zadzwoniłam do taty - wyłączony. Nie wiedziałam co robić. Nogi mi się trzęsły. Do kogo zadzwonić? Został tylko Zayn, ale on ma próbę. Zaczęłam płakać z bezsilności. Nagle ścisnął mnie brzuch i błeee - zwymiotowałam. Mimo to wcale nie poczułam ulgi. Czułam się jeszcze fatalniej. Rodzice wciąż nie odbierali. Musiałam zadzwonić do Zayna. Modliłam się by odebrał:
- Cześć Addie, słuchaj mam próbę zadzwonię do ciebie w przerwie - odezwał się Zayn w słuchawce.
- Zayn, nie rozłączaj się! Ja chyba umieram!-krzyknęłam.
-Co ? Addie , co się dzieje? - zapytał zaskoczonym głosem.
- Tak się źle czuje, zemdlałam przed chwilą i łeb mnie boli i rzygałam i chyb... błeeee ( znowu zwymiotowałam) , pomóż mi, moji rodzice nie odbierają! Zayn błagam!
- Kochanie, uspokój się, weź kroplę żołądkowe i połóż się do łóżka. Ja nie mogę teraz przyjechać!- powiedział przestraszony Zayn.
- Dobrze, tak się źle czuje. Zadzwoń do mnie późn.......................
Nie wiem co powiedział Zayn bo zemdlałam. Gdy się obudziłam byłam w karetce a nade mną stali sanitariusze.
- Gdzie jestem?- zapytałam słabym głosem.
- Proszę nie mówić. Jedziemy do szpitala. Prawdopodobnie zatruła się pani czymś i może siepani odwodnić - powiedział jeden z sanitariuszy.
Gdy zajechaliśmy do szpitala szybko wwieźli mnie do jakiejś sali. Pielęgniarka dała mi tam jakiś zastrzyk i razem z drugą pielęgniarką położyła mnie na łóżko. Chwile później podpięły mnie do kroplówki.
- Spokojnie, będzie dobrze, musisz chwilkę poczekać. Lekarz będzie za 20 minut - powiedziała jedna z pielęgniarek.
Nagle do pomieszczenia wszedł Zayn, Harry, Louis, Liam i Niall. Wszyscy podbiegli do łóżka i zrobił się mały harmider.
- Hola, hola! Panienka jest osłabiona proszę wyjść. Ewentualnie jedna osoba może zostać na maksymalnie 5-10 min - powiedziała pielęgniarka.
Został Zayn. Złapał mnie za rękę i powiedział, że zemdlałam i że to on wezwał pogotowie. Mówił, że próbował skontaktować się z moimi rodzicami ale są poza zasięgiem.
- Ale jak ty się w ogóle czujesz? - zapytał mnie troskliwie.
- Trochę głowa mnie boli ale już jest lepiej, bo pielęgniarka dała mi chyba jakiś zastrzyk z lekarstwem.
- To dobrze, ja już wyjdę bo zaraz przyjdzie lekarz. Będziemy z chłopakami czekać przed salom - powiedział Zayn i wyszedł.
Chwilę później przyszedł lekarz. Nie chce mi się tego opisywać ale ogólnie zabrał mnie na badanie krwi i na USG jamy brzusznej. Potem dostałam jakieś leki i miałam chwilę spokoju. Gdy doktor wychodził z sali dodał:
- Dobrze, że pielęgniarki dały pani wcześniej łagodne leki bo jakieś inne mogły by zaszkodzić płodowi.
- Jakiemu płodowi? - zapytałam ze zdziwieniem.
- No jak to jakiemu? Jest pani w ciąży, to co pani nosi teraz w sobie nazywa się płód, dopiero potem możemy to nazwać dzieckiem - powiedział spokojnie lekarz.
- Jak to jestem w ciąży co pan mówi! - krzyknęłam.
- To pani nie wiedziała? Jest pani w ciąży - drugi tydzień.
- Jak to? To nie możliwe! To znaczy, że dlatego źle się czuję i dlatego tu jestem? - zapytałam nerwowo.
- Nie, ciąża nie ma tu nic do gadania. Zatruła się pani przeterminowanym mlekiem - powiedział lekarz i wyszedł.
Po prostu cudownie. Byłam w ciąży. "Rodzice mnie zabiją" - pomyślałam. Ale z kim ? Z Zaynem?
Potem nie miałam już ochoty z nikim gadać i udawałam, że śpię. Od tego udawania zachciało mi się spać i na prawdę zasnęłam.
____________________________________________________________
UHH, NIE BYŁO DŁUGO ROZDZIAŁU. PRZEPRASZAM WAS. OBIECUJE, ŻE ROZDZIAŁY BĘDĄ JUŻ CZĘŚCIEJ ;)
spoko ;) juz lubie twojego bloga haha ;D
OdpowiedzUsuńDziękuję staram sie moja imienniczko ;D heh ja też jestem Milena xD
Usuń