Razem z Zaynem wróciliśmy do reszty chłopaków. Nie powiem ... byłam bardzo szczęśliwa. Chociaż nie wiedziałam co powiedzą chłopcy. Na szczęście informacje o tym że jesteśmy parą przyjęli z entuzjazmem.
- Wiesz Addie... co ty na to żebyśmy poszli na randkę SAMI ? - zapytał Zayn podkreślając słowo Sami bo wiedział że chłopcy będą chcieli iść z nami - Sorry chłopaki ale.. to nasza pierwsza randka więc wiecie .. - wytłumaczył się Zayn.
- Spoko. Nie gniewamy się. I tak mieliśmy sobie zrobić dziś maratonik filmowy - powiedział Liam.
- No właśnie ale jeszcze musimy się zaopatrzyć w czipsy, bułki do hot-dogów, popcorn ... i oczywiście marchewki! - powiedział radośnie Louis.
- Także ... my idziemy. Miłej randki zakochańce - dodał Harry.
Widziałam jak Zayn z zazdrością patrzy na chłopców. Chyba to jego pierwszy opuszczony maraton. Nie chciałam mu się narzucać więc powiedziałam:
- Jeśli chcesz możesz iść z nimi a my spotkamy się jutro.
- Nie no coś ty. Mówi się trudno. To co idziemy? - powiedział Zayn.
Poszliśmy do kawiarenki. Oczywiście po drodze zaczepiło nas kilku paparazzich których zignorowaliśmy. W kawiarence było całkiem sympatycznie. Zayn zamówił nam jakieś ciasto z bitą śmietaną i owocami ( było pyszne) i cappuccino. Było na prawdę cudownie. Przesiedzieliśmy tam dwie godziny. Super nam się gadało.Potem poszliśmy na spacer po pięknym parku i zjedliśmy różowe waty cukrowe.
- Słuchaj Addie, może dasz się na mówić na małą imprezkę u nas w domu?- zapytał mój CHŁOPAK.
Zgodziłam się bo w końcu też coś mi się od życia należy. Poszliśmy do domu chłopców. Okazało się, że przygotowywali się oni już do imprezki. Na początku zjedliśmy hot-dogi. Potem Niall sypał nas żelkami. Nagle Louis wlazł z ośmioma zgrzewkami piwa.
- Jak szaleć to szaleć!- powiedział.
Bez namysłu sięgnęłam po piwko tak jak i chłopcy.Całą noc tańczyliśmy i opowiadaliśmy sobie róże śmieszne historie. Potem graliśmy w butelkę i wypadło na Zayna który miał za zadanie całować się ze mną 5 minut. Wow - to było super. Na imprezce wypiłam 6 sporych butelek piwa i 4 dosyć spore drinki , także po 2 w nocy urwał mi się film.
Obudziłam się o 12 w południe leżąc na wielkim łożu po środku Zayna i Louisa, a .... w naszych nogach drzemał Hazza.
- Jak się spało?- powiedział nagle zaspanym głosem Louis.
- Nie wiem ... strasznie boli mnie głowa ... - odpowiedziałam.
- Haha! Nie dziwie się ... wypiłaś z 8 piw .. i kilka drinków ...
- A my coś .. tego ? Bo widzę że śpimy wszyscy na jednym łóżku...
- Ee... nie .. po prostu jak padliśmy tak padliśmy. Niall i Liam spali na ziemi koło łóżka.
- A coś dziwnego robiłam? - zapytałam zaniepokojona.
- Eemm... nic takiego. Tylko wlazłaś na dach i się darłaś " Jestem cholernie zakochaaanaa " , wytatuowałaś sobie na łopatce imię " Zayn " , zbiłaś razem z Liamem i Niallem kilka wazonów, waliłaś przekleństwami na prawo i lewo .... aha i ... zamknęłaś się z Zaynem w pokoju na pół godziny ... - wy trajkotał Louis.
- O Boże! To nie możliwe! - wykrzyknęłam.
To było straszne. Ja nic nie pamiętałam. Nagle przypomniało mi się że nie wróciłam na noc do domu. Mama mnie zabije. Nie miałam ciuchów bo poplamiłam je piwem, sokami i różnym tłuszczem. Musiałam podwędzić spodnie Harrego i koszulę Zayna. Powiedziałam tyko Louisowi żeby przekazał Zaynowi gdy się obudzi że prawdopodobnie nie będę mogła wychodzić z domu z powodu szlabanu.
Kilka kroków od Willi chłopców był przystanek autobusowy. Pojechałam do domu na gapę. Strasznie się bałam reakcji mamy. Gdy wróciłam do domu zastałam mamę na kanapie leżącą w stosie chusteczek.
Już miała mnie przytulić ale gdy zobaczyła że jedzie ode mnie alkoholem i jestem tak ubrana od razu wrzasnęła:
- Ty gówniaro. Gdzieś ty była. Wiesz jak się denerwowałam. Ojciec cię jeszcze szuka. Gdzieś ty się szlajała? Jak ty wyglądasz? Przespałaś się z kimś? Ty debilko! Piłaś. Ty masz zaledwie 17 lat!
Już miałam się wytłumaczyć ale wpadł tato i gdy mnie zobaczył wydarł się jak mama tylko że dodał jeszcze:
- (...) Myślałem że jesteś rozsądna. Ale jednak nie. Nie masz co tu robić. Spieprzaj mi z domu do tego chłoptasia co sobie jego imię wytatuowałaś.
Myślałam że tato żartuje ale jednak nie. Spakował mi rzeczy do dwóch walizek i kazał się wynosić. Wyszłam cała zapłakana. Gdzie miałam iść? Nie miałam odwagi wprowadzić się do chłopaków. Nie było mnie stać na hotel bo nawet nie miałam pieniędzy.
_____________________________________________________________________
TO 5 ROZDZIAŁ. PRZEPRASZAM ŻE NIE PISAŁAM TAK DŁUGO ALE NIE MIAŁAM CZASU, BO BYŁA U MNIE KUZYNKA. TERAZ BĘDĘ JUŻ REGULARNIE PISAĆ ROZDZIAŁY NO CHYBA, ŻE NIE WYROBIĘ Z ZADANIAMI DOMOWYMI ... ITP. ALE BĘDĘ STARAŁA SIĘ ZAWSZE COŚ DODAWAĆ.
świetny rozdział ;)
OdpowiedzUsuńmasz talent ;d lubie 1d ;]
ewaa-farnaa-ef.blogspot.com
Super. Wpadaj do mnie i dodawaj nastepny rozdział.
OdpowiedzUsuńall-for-1d.blogspot.com